Marzec 2015 – Rzym (Część I – Poloniki)

„Gdzie Rzym, gdzie Krym?” – stare sarmackie powiedzenie – a jak się to wszystko pomieszało. Rzym wprawdzie stoi tam gdzie stał od 2700 lat, ale Krym ostatnio Rusinom odebrali Azjaci. Zawsze mi się marzyła podróż na Krym śladami Adama Mickiewicza (i Karoliny Sobańskiej). Jednak dopóki jest on pod okupacją, jest to niemożliwe. Z obu lokalizacji wymienionych na wstępie pozostał nam tylko Rzym. Wprawdzie byłem tutaj wraz z moją żoną kilka lat temu z wycieczką objazdową, lecz w pięciodniowej wycieczce na Rzym przysługiwał tylko jeden dzień. Możliwy był tylko szybki „przelot” po najważniejszych (zdaniem biura podróży) rzymskich atrakcjach – Colosseum, Kapitol, Plac Wenecki, Panteon, Fontanna di Trevi, Watykan (zwiedzanie Bazyliki św. Piotra) i w drogę, bo następny punkt programu Monte Cassino. Obiecaliśmy sobie, że tu powrócimy – no i przyszedł czas (na powrót).

Planowałem te wyjazd od trzech miesięcy. Staraliśmy się w ciągu planowanych 5 dni pobytu obejrzeć jak najwięcej i chyba nam się to udało. W sumie obejrzeliśmy dwa muzea (Watykańskie i Kapitolińskie), dwie galerie (Borghese, Barberini) oraz 26 kościołów. Nasz pobyt można podzielić na kilka tras (które realizowaliśmy równolegle) - Śladami Wielkich Polaków – z podtrasami (poeci i pisarze, malarze i rzeźbiarze, święci),  Pielgrzymka z Filipem Neri po 7 rzymskich bazylikach, Tropem rzymskich obelisków, Śladami Caravaggia –  po miejscach, gdzie znajdują się jego obrazy, Śladami Rafaela, Michała Anioła czy Berniniego. Koncentrujemy się jednak na trasie Śladami Wielkich Polaków, bo to było naszym głównym celem tej wycieczki i jest głównym celem niniejszego blogu (czy bloga?).

a/ Śladami Wielkich Polaków – poeci i pisarze (bo literaci źle mi się kojarzą – jak mawiał towarzysz Wiesław – „literaci do piór”)

Wędrówkę śladami poetów i pisarzy (nazwaną Zaułek Literacki) rozpoczynamy od Piazza della Minerva. Na środku tego placu stoi najmniejszy w Rzymie egipski obelisk umieszczony przez Berniniego na małym słoniku. Tuż za obeliskiem stoi jedyny w romański kościół w Rzymie – Bazylika Santa Maria sopra Minerva. W bazylice znajdujemy rzeźbę Michała Anioła – „Chrystus Odkupiciel” oraz trzy tablice nagrobne mniej znanych Polaków.

Jednak na tym placu nie jesteśmy dla bazyliki, też uroczej. Jeżeli staniemy przodem do niej to po prawej stronie zauważymy Grand Hotel della Minerva a na jego fasadzie tablicę. Jest ona poświęcona największemu francuskiemu pisarzowi - Marie-Henri Beyle czyli Stendalowi (11783-1842). Dlaczego francuski pisarz wśród Polaków. Są trzy powody – każdy świadomy turysta wie, że pojęcie „turysta” wprowadził do literatury (oraz do życia) właśnie Stendal, w 1812 roku przemierzy on Polskę wzdłuż i z powrotem (w Wilnie pozostała po tych wojażach pamiątkowa tablica* – patrz wpis z 12 kwietnia), a Rzymu uczyłem się ze stendalowych „Przechadzek po Rzymie”. W Hotelu della Minerva zatrzymywali się również w trakcie swoich pobytów w Wiecznym Mieście,  niemniej słynni pisarze pochodzący z Polski: Mickiewicz, Kraszewski, Sienkiewicz.

W drogę. Opuszczamy Piazza della Minerva i przechodzimy obok Pantheonu – Bazyliki Santa Maria ad Martyres (najstarsza rzymska świątynia wybudowana w I w ne. przez Marka Agrypę, a w niej grób Rafaela),  za Panteonem w prawo do Piazza di Montecitorio (na nim egipski obelisk i  Palazzo Montecitorio – włoski parlament) i poprzez Piazza Colonna (z kolumną Marka Aureliusza na której aktualnie urzęduje św. Paweł  wychodzimy na Via del Corso (główna rzymska ulica biegnąca od Piazza del Popolo do Piazza Venecia). Drugą przecznicą w prawo (Via di S.Claudio) po 200m dochodzimy do Via del Pozzetto, gdzie pod numerem 113 znajduje się tablica poświęcona Adamowi Mickiewiczowi (1798-1855) z napisem:

„Adam Mickiewicz/poeta wielkiej sławy/w tym domu tworzył/dla walk o niepodległość Włoch/oddział dzielnych Polaków/w 1848 r./Senat i Lud Rzymski/29 marca 1877″. 

Mickiewicz był w Rzymie dwa razy. Pierwszy raz (razem z Antonim Odyńcem) w latach 1829 – 1831. Podczas drugiego pobytu w 1848 r. Mickiewicz utworzył Legion Polski (nie Litewski,  ani Białoruski) na służbie Lombardii.

Idąc dalej Via del Pozzetto po 500m  dochodzimy do Via Sistina, gdzie na fasadzie  budynku 123 znajdujemy tablicę poświęconą Cyprianowi Kamilowi Norwidowi, a tuż po sąsiedzku, pod numerem 125 – Mikołajowi Gogolowi.

Cyprian Kamil Norwid (1821-1883) przebywał w Rzymie dwukrotnie (podobnie jak Mickiewicz). W latach 1844-1846 mieszkał przy Via Quattro Fontane. Ponownie pojawił się w Rzymie w 1847 w i przebywał tu do 1848. Zamieszkał wtedy przy Via Sistina 123 o czym świadczy poniższa tablica. W trakcie tego pobytu poznał Adama Mickiewicz i Zygmunta Napoleona Krasińskiego.  Tablica głosi, że „Polski poeta, artysta i myśliciel, w latach 1847 i 1848 mieszkam w tym domu rozważając nad ideałami rzymskiej sztuki”.

Po sąsiedzku (pod 125) w latach 1838-1842 mieszkał największy ukraiński pisarz Mikołaj Gogol, znany z „Martwych dusz”, „Rewizora” czy antypolskiego „Tarasa Bulby”.

 Idąc dalej Via Sistina  (w górę) dochodzimy do Piazza della Trinita dei Monti, przy którym znajduje się Palazzetto Zuccari, gdzie w latach 1701-1714 mieszkała wdowa po polskim królu – Maria Kazimiera Sobieska wraz z synami Aleksandrem i Konstantym. Wysiadywała często na balkonie i przy kawie oglądała Rzym. Widok był wspaniały, bo pałac mieści się tuż przy szczycie hiszpańskich schodów. Prawdę mówiąc to Marysieńka niewiele ma wspólnego z polską literaturą – no może jako odbiorczyni słynnych królewskich „listów do Marysieńki”, które zaczynały się od słów:  „Jedyna duszy i serca pociecho, najśliczniejsza Marysieńku, pierwsze moje i i ostatnie na tym świecie kochanie”.  

Stojąc przed pałacem myślałem o kimś innym. W roku 1858 zamieszkał tutaj najpłodniejszy Polski pisarz (230 powieści) – JIK czyli Józef Ignacy Kraszewski (1812-1887). Kraszewski przebywał w Rzymie kilka razy. Kolejny raz w 1860 wraz z synem Janem. Swoje przeżycia z Rzymu, jak i z innych europejskich miast odwiedzanych w czasie swoich wojaży opisał w dwutomowym dzieje „Kartki z podróży 1858-1864″.

Pod balkonem, nad głównym wejściem do pałacu znajduje się portyk – tarcza herbowa podzielona na cztery pola. W górnych polach widnieje herb Polski – „Orzeł Biały” oraz herb Litwy „Pogoń”, w dolnych – herb Sobieskich „Janina” oraz herb rodowy Marysieńki.

Schodzimy w dół Hiszpańskimi Schodami, przechodzimy przez Piazza di Spagna i wchodzimy w wąską uliczkę Via dei Condotti. Na początku uliczki (pod numerem 86) znajduje się słynna kawiarnia Antico Caffe Grece. Była to przystań polskich artystów. Bywali tutaj (na kawie of corse) Mickiewicz, Słowacki. Krasiński, Norwid, Sienkiewicz, Siemiradzki. Pewnego dnia (był to rok 1886) spotkali się tutaj dwa Heńki S. Siemiradzki zaproponował Sienkiewiczowi, że zawiezie go do przecudnego kościółka przy Via Appia „Domine Quo Vadis” i tak narodził się światowy bestseller. Dzisiaj w tym kościółku stoi popiersie naszego Noblisty.

Przemieszczając się dalej Via dei Condotti wchodzimy w drugą przecznicę w lewo – Via Bocca di Leone. Tu pod numerem 14 mieści się Hotel d’Inghilterra. W hotelu tym w roku 1860 mieszkał Józef Ignacy Kraszewski (wraz z synem Janem), a w roku 1893 Henryk Sienkiewicz (1846-1916). Sienkiewicz pisał, iż: „Każdy człowiek cywilizowany ma dwie Ojczyzny – własną i Włochy”.

 O pobycie Henryka Sienkiewicza (1846-1916) zaświadcza tablica pamiątkowa umieszczona na prawo od głównego wejścia. Napis głosi:  ”Henryk Sienkiewicz, pisarz i patriota polski, epicki narrator bohaterskich czynów swego narodu, autor powieści „Quo vadis?”. Laureat Nagrody Nobla. Mieszkał w tym hotelu w roku 1893. W pięćdziesiątą rocznicę jego śmierci. Polacy i Włosi”.

Wracamy na Piazza di Spagne i wchodząc z Via del Babuino zmierzamy w stronę Piazza del Popolo. Przy Via del Babuino pod numerem 165 w roku 1936 mieszkał Juliusz Słowacki (1809-1849). Podczas pobytu zaprzyjaźnił się z Zygmuntem Krasińskim. Słowacki w wierszu „Rzym” pisał:

„”Rzymie! nie jesteś ty już dawnym Rzymem”. / Tak śpiewał pasterz trzód, siedząc na koniu”.

Na fasadzie budynku została wmurowana tablica upamiętniająca największego polskiego wieszcza. Napis głosi, iż:

„W tym domu w roku 1836 mieszkał Juliusz Słowacki – polski poeta romantyczny” / Polacy i Włosi w 150 rocznicę urodzin”.

Mijając dom w którym mieszkał Słowacki dochodzimy do Piazza del Popolo. Mijając plac dochodzimy do największego rzymskiego parku – Villa Borghese. Do parku wchodzimy poprzez Viale Adamo Mickievicz.

W pobliżu Galeri Borghese natrafiamy przypadkowo na mały placyk o znajomo brzmiącej nazwie – PIazza Enrico Sienkiewicz

W pobliżu National Gallery of Modern (Galerii Sztuki Współczesnej) w roku 2006 został umiejscowiony pomnik Henryka Sienkiewicz i jest to ostatni punkt naszej wycieczki śladami literatów.

Śladami Wielkich Polaków – malarze i rzeźbiarze

 Wędrówkę śladami polskich malarzy i rzeźbiarzy rozpoczynamy od Muzeum Watykańskiego.

Przed wejściem do Stanz Rafaela natrafiamy na Salę Sobieskiego. W tej sali jest tylko jedno arcydzieło. Na lewo od wejścia jest zawieszony monumentalny obraz (4,6m x 9m) największego polskiego malarza - Jana Matejki (1838-1893) „Jan Sobieski pod Wiedniem”. Obraz ten został przez artystę podarowany papieżowi Leonowi XIII z okazji 200 – lecia Odsieczy Wiedeńskiej. Przedstawia od scenę, gdy Polski król wręcza po zwycięskiej bitwie legatowi papieskiemu pismo z jednym zdaniem: „Venimus, vidimus, Deus vicit” – „Przybyliśmy, zobaczyliśmy, Bóg zwyciężył”.  Tu małą dygresja. Podczas podziwiana obrazu w Sali Sobieskiego pojawiła się japońska wycieczka. Przewodnik poinformował turystów: „This is Polish king, who saved Europe”. W tym momencie byłem dumny, że jestem Polakiem.

Kolejnym punktem naszej trasy był Panteon.

Na prawo od głównego wejścia nad drzwiami znajduje się tablica, która informuje, iż za nimi znajduje się  papieska kongregacja artystów „Virtuosi al Pantheon”. Twórcą tablicy jak i członkiem tej kongregacji był Tomasz Oskar Sosnowski (1810-1886). Rodzice jego posiadali w Nowomalinie na Wołyniu spory majątek ziemski, dlatego też Oskar na narzekał na brak funduszy i mógł sobie pozwalać na rozdawanie swoich prac. Pieniądze i talent jest to tak rzadkie połączenie cech wśród artystów, jak uroda i mądrość wśród kobiet.  Sosnowskiego napotkamy jeszcze na naszym szlaku.

W pobliżu Piazza Spagne przy Via di San Sebastianello 11 znajduje się klasztor i kościół Braci Zmartwychwstańców. Na jego terenie znajduje się rzeźba i obraz godne naszej uwagi. Klasztor jest zamknięty, więc podchodzimy do furty i poprzez domofon informujemy, że jesteśmy turystami z Polski i bardzo a to bardzo chcielibyśmy obejrzeć rzeźbę i obraz. Wychodzi miły braciszek, otwiera nam furtę i wchodzimy na dziedziniec.

Na dziedzińcu spotykamy pomnik Mikołaja Kopernika dłuta Tomasza Oskara Sosnowskiego (tego samego, o którym wyżej). Pomnik ten przed ostatnią wojną światową stal w Villa Borghese, jednak Duce kazał go usunąć. Powody dla których Mussolini nie lubił Kopernika nie są znane.

W kościele, na prawo od ołtarza, znajduje obraz Henryka Siemiradzkiego (1843-1902) „Zmartwychwstanie”.  Siemiradzki do Rzymu przyjechał w 1872 roku i został tutaj na zawsze. Jak wspominała po latach jego córka: „… zobaczył Rzym i wszystko przestało dla niego istnieć. To był jego świat, jego powołanie jako artysty”. Wybudował on wille na wzgórzu w podmiejskiej Via Gaeta, skąd roztaczał się wspaniały widok na Wieczne Miasto. Najwięcej obrazów Siemiradzkiego widziałem w Lwowskiej Galerii Sztuki (w jednym z kolejnych blogów zamierzał opisać ten pobyt). W lwowskim Teatrze Wielkim znajduje się również kurtyna będąca jego dziełem (podobnie jak w krakowskim Teatrze im. Juliusza Słowackiego). Zainteresowanych znajdującymi się w Lwowie działami Siemiradzkiego ( i nie tylko), zachęcam do nabycia wydanej w tym roku książki Ryszarda Czarnowskiego z pięknymi zdjęciami Eugeniusza Wojdeckiego „Lwów – dzieje miasta”.

Kolejnego polskiego rzeźbiarza „spotykamy” przy Piazza della Repubblica. Stoi tutaj wybudowana przez Michała Anioła w murach Trem Dioklecjana -Bazyliki Santa Maria degli Angeli e dei Martiri (Matki Bożej Anielskiej i Męczenników). Dwie pary głównych  drzwi ze złoconego brązu zostały zaprojektowane przez zmarłego w ubiegłym roku w Paryżu polskiego rzeźbiarza Igora Mitoraja (1944-2014).

Drzwi lewa – „Zmartwychwstanie”.

Drzwi lewe „Nawiedzenie”.

W tej bazylice zaraz po wejściu na prawo (za kratami) znajduje się kolejne dzieło Mitoraja (tym razem w marmurze) „Święty Jan Chrzciciel”, a prawdę mówiąc tylko jego głowa, którą Herod podał na tacy Herodiadzie.

Na Piazza della Repubblica wsiadamy do metra linii A, jedziemy na południe i wysiadamy na stacji San Giovanni. Przy Bazylice św. Jana na Lateranie znajduje się kaplica papieska Sancta sanctorum, gdzie są Święte Schody (Scala Santa). Przywiezione przez św. Helenę z Jerozolimy schody, po których Chrystus był prowadzony do Piłata. 28 stopni, które należy przejść na kolanach. U podnóża tych schodów spotykamy dwie kolejne rzeźby Tomasza Oskara Sosnowskiego.

„Chrystus przed Piłatem”

„Złożenie do grobu”    – (Scala Santa po prawej)

W Rzymie znajduje się jeszcze jeden pomnik dłuta Oskara Sosnowskiego. Jest to pomnik Adama Mickiewicza znajdujący się obecnie na dziedzińcu

Śladami Wielkich Polaków – święci 

W Rzymie natrafiliśmy na ślady czterech polskich świętych, chociaż w Wiecznym Mieście przebywało ich dużo więcej i tych śladów powinna być większa liczba.

Spacer śladami polskich świętych rozpoczynamy od Bazyliki św. Piotra na Watykanie. W drugiej kaplicy na prawo (tuż za „Pietą” Michała Anioła znajduje się Kaplica Świętego Jana Pawła II, naszego papieża, którego powołanie na piotrową stolicę przewidział Juliusz Słowacki:

„Pośród niesnaków – Pan Bóg uderza / W ogromny dzwon / Dla Słowiańskiego oto Papieża / Otwarty tron”.

W centralnym punkcie kaplicy znajduje się grób Karola Wojtyły (1920-2005), naszego świętego papieża, który był kanonizowany w 2014 roku.

Będąc w watykańskiej bazylice i wędrując po Rzymie śladami Polaków, nie sposób nie wspomnieć o Marii Klementynie Sobieskiej, wnuczce naszego króla -  Jana III. Naprzeciwko „Piety”, po drugiej stronie nawy głównej, znajduje się jej monument dłuta Canovy z inskrypcją „Maria Klementyna, królowa Wielkiej Brytanii, Francji i Irlandii”. Jest ona pochowana w tej bazylice jako jedna z dwóch kobiet.

Wychodzimy z Watykanu i wzdłuż Tybru zmierzamy do znajdującego się na Awentynie dominikańskiego kościoła Świętej Sabiny. Na zapleczu tego kościoła mieści się Giardino degli Aranci – ogród z drzewami pomarańczowymi. W tym ogrodzie nastąpiła scena iście z początkowych stron Genezis. Moja żona zapragnęła skosztować owocu pomarańczy prosto z drzewa (bo nigdy wcześniej pomarańczy prosto z drzewa nie kosztowała). Jak żona chce (prawie tupie nogami) to cóż mi pozostało. Owoce wiszą wysoko, ja nie wysoki, więc szukam coś przydatnego. Pod murem kościoła znajduje deszczułkę należytej długości i za jej pomocą zbijam dwie pomarańcze (jedna dla mnie, druga dla żony). Pomarańcze, pomimo iż były pięknego koloru pomarańczowego, okazały się kwaśne. Doszliśmy z żoną do wniosku, że nie warto było, ale żeby dojść do takiego wniosku to należało przejść tą całą drogę.

Z kościołem tym związany jest drugi święty na naszej trasie – Jacek Odrowąż (1183–1257). Jest to jedyny polski święty umieszczony przez Berniniego nad kolumnadą otaczającą Piazza San Petro w Watykanie. W tym kościele Jacek Odrowąż, zwany Apostołem Słowian, otrzymał dominikański habit z rąk św, Dominika, założyciela tego zakonu. Fakt ten unaocznia nam obraz znajdujący się Kaplicy Jacka  Odrowąża.

Przy wejściu do klasztoru Dominikanów w 2007 została zawieszona tablica poświęcona Jackowi Odrowążowi

Kolejny punktem naszej wędrówki jest polski Kościół i Hospicjum św. Stanisława przy via della Botteghe Oscure w pobliżu Kapitolu. Kościół ten powstał (został przejęty przez Polaków w użytkowanie) w XVI w. z inicjatywy Kardynała Stanisława Hozjusza. Od XVI wieku jest to miejsce gdzie spotykali się i nadal się spotykają Polacy przebywający w Rzymie.

Na dziedzińcu hospicjum znajdujemy kilka tablic związanych z historią naszego kraju. Pierwsza chyba w w Europie (bo z roku 1980) tablica poświęcona tym, który zostali bestialsko zamordowani na wiosnę 1940 roku przez Rosjan. Tablica mówi o 15 tysiącach. Liczbę ta została przez czas zweryfikowana. Dokument (rozkaz zbrodni katyńskiej) przekazany w 1992 przez Jelcyna mówi o 25,7 tys. ofiar tej zbrodni.

W sąsiedztwie Tablicy Katyńskiej znajduje się tablica poświęcona Polskim Siłom Zbrojnym na Zachodzi oraz jednemu (chyba największemu) dowódcy tych sił (konkretnie II Korpusu Polskiego) we Włoszech – gen. broni Władysławowi Andersowi.

 Idąc 150 m na północ (wzdłuż Via Celsa) dochodzimy do Piazza del Gesu. Przy tym placu stoi główny kościół jezuicki – Kościół Il Gesu (Najświętszego Imienia Jezus). Kościół ten stanowi wzór dla wielu barokowych kościołów budowanych w Europie (w tym w Polsce). Do najpiękniejszych należą: Kościół św. Piotra i Pawła w Krakowie, Kościół Bożego Ciała w Nieświeżu, Kościół św. Piotra i Pawła w Lwowie.

Trzecia kaplica na lewo do wejścia poświęcona jest kolejnemu polskiemu świętemu: Świętemu Andrzejowi Boboli (1591-1657). Andrzej Bobola był jezuitą. Ukończył Uniwersytet Wileński i prowadził swoja działalność dydaktyczną i kaznodziejską m.in. w Wilnie, Bobrujsku, Płocku, Warszawie, Łomży, Piński. Zginął śmiercią męczennika z rąk Kozaków w 1657 roku w Janowie Poleskim. Obecnie ciało Świętego jest złożone w Sanktuarium św. Andrzeja Boboli przy Rakowieckiej w Warszawie.

Na przeciw Pałacu Kwirynalskiego (obecnie siedziba Prezydenta Republiki) znajduje się mały piękny barokowy kościółek. ten jezuicki kościół zbudowany jest na planie krzyża greckiego. Jego twórcą jest Bernini. W kościele tym spotykamy kolejnego polskiego świętego, patrona polskiej młodzieży, Świętego Stanisława Kostkę (1550-1568)

W kościele znajduje się ołtarz poświęcony świętemu. W ołtarzu trumna z relikwiami św. Stanisław Kostki

Przez zakrystię przechodzimy do dawnego klasztoru, gdzie odbywał nowicjat św. Święty Stanisław Kostka. Stanisław wbrew woli rodziców wstąpił do tutaj do nowicjatu jezuitów w 1567 roku. Po roku  zachorował na malarię i zmarł. Cela w której zmarł święty stanowi obecnie jego sanktuarium. na marmurowym łożu, leży zapadająca w wieczny sen marmurowa figura świętego.

W trakcie swojego pobytu w Rzymie w celi św. Stanisława Kostki modlił się Cyprian Kamil Norwid. Norwid swój pobyt uwiecznił w wierszu, który został wykuty w kamieniu i wmurowany w ścianę obok celi świętego.

Z Kościoła św. Andrzeja na Kwirynale kierujemy się na stację metra Termini. Tu wsiadamy w linię (tym razem) B i jedziemy w stronę stacji Laurentina. Wysiadamy na stacji Basilica San Paolo. W pobliżu tej stacji znajduje się piękna rzymska bazylika – Bazylika Świętego Pawła za murami. Niestety nie jest to oryginalna  jest jednak to oryginalna bazylika Konstantyna z IV wieku (ta spłonęła prawie doszczętnie w 1823), a tylko jej odbudowana kopia. przy okazji odbudowy tej bazyliki skorzystała Warszawa. W Warszawie (prawdę mówiąc to na Pradze) przy ulicy Kawęczyńskiej została na początku XX w wybudowana mniejsza kopia jej kopia – Bazylika Najświętszego Serca Jezusowego. Kolumny w praskiej bazylice zostały od okazyjnej cenie zakupione we Włoszech. Miały one pierwotnie być zainstalowane w Bazylice Świętego Pawła, jednak ktoś wyciął je za niskie – przez co nie pasowały do Pawła i zostały złożone w magazynie, aż przyjechał do Rzymi budowniczyni warszawskiej bazyliki Maria z Kieżgajłłów-Zawiszów Radziwiłłowa i je zakupiła.

W Bazylice Świętego Pawła na ścianach naw widnieją ułożone w porządku chronologicznym medaliony przedstawiające wszystkich papieży od Piotra Apostoła do Franciszka (trzeci od końca nasz rodak Jan Paweł II). Aktualny papież jest podświetlony. Zostało tylko sześć pustych miejsc na medaliony…

Literatura rzymska:

1. Adam Broż – „Rzym po polsku” – Świat Książki -2015

2. Ewa Bieńkowska – „Spacery po Rzymie” – Fundacja ZL 2010

3. August Moszyński – „Dziennik podróży do Francji i Włoch (1784-1786)” – Wyd. Literackie 1970

4. Józef Ignacy Kraszewski – „Kartki z podróży  (1857-1864)” – PIW 1977

5. Stendhal – „Przechadzki po Rzymie”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>